Viva la Gloria?
Notka oczywiście jak zwykle będzie boooring. Za oknem pada śnieg, wczoraj będąc na Rynku, uświadomiłam sobie jak bardzo lubię ciepło. Wszystko jest kolorowe, radosne, a nie czarno-białe i ponure. Kocham chodzić w podkoszulku, krótkich spodenkach, a wychodząc z domu, ubierać tylko buty, a nie kurtki, czapki, szaliki i rękawiczki. Do tego śnieg się topi, więc miejscami jest ciapa, a gdzie indziej - lód, na którym zawsze zaliczę jakąś glebę. Jak dla mnie śnieg powinien istnieć tylko wtedy jak jestem na nartach, a potem automatycznie znikać.
W domu nie mam co robić, a nie chce mi się odrabiać zadań. W lecie pojechałabym na rower, albo pojeździła na rolkach. Tak to siedzę w domu i się kiszę przed komputerem, bo pogoda nie jest zachęcająca. Oglądam filmy, czytam książki, słucham muzyki i to by było na tyle. No i oczywiście gram w Farm Ville i Cafe World ;D Do założenia facebooka przekonała mnie kuzynka, no i fakt, że jakoś skontaktuję się z rodziną w USA.
Teraz w szkole mam zawalony tydzień, wszyscy robią jakieś durne sprawdziany. Choć wolę to teraz zrobić, niż żeby przekładali, ponieważ za tydzień jadę na narty i troszkę sobie odpocznę od szkoły. A później to już byle do kwietnia. A w maju - witaj Londyn. Już nie mogę się doczekać tego wyjazdu, nawet nie przeraża mnie perspektywa 24-godzinnej jazdy, bo z taki towarzystwem nie będzie mi się nudzić <3
Planów na wakacje nie mam żadnych, a rok temu już wszystko miałam ustalone, ehhh... Na obóz nie chcę już jechać, pojechałabym raczej na jakąś kolonię za granicę, albo coś. Za granicę z rodzicami pojadę na pewno, ale jeszcze nie wiem gdzie.
Dobra, nie zamęczam was już moimi wypocinami. Pa ;*
Matylda96 13/02/2010 13:44:35 [
komentarzy 3]
Komentuj